JUBILEUSZOWA PIELGRZYMKA IV – 25.09.2017

Poniedziałek, 25.09.2017r. Przed godziną 9.00 w Bazylice św. Piotra niesie się potężny śpiew… Jego słowa wypełniają każdą niszę, każdy kąt świątyni. Jeśli dobrze się w nie słuchać, to można usłyszeć słowa: „O, Panie, to Ty na mnie spojrzałeś…” Kto jest sprawcą tego „zamieszania”? Oczywiście uczestniczy Parafialnej Pielgrzymki Jubileuszowej z Rzeszowa, którzy w ten sposób rozpoczęli Mszę świętą przy grobie Jana Pawła II w kaplicy św. Sebastiana.

„Barka” przepłynęła przez wszystkie nawy bazyliki watykańskiej, biorąc na swój pokład innych pielgrzymów, którzy dołączali się do wspólnej Eucharystii. Po końcowym błogosławieństwie rozbrzmiały słowa „Abba Ojcze”, które pewnie dotarły aż do uszu posągu św. Józefa Kalasancjusza, który znajduje się niedaleko ołtarza głównego.
Założyciel za swego życia przechadzając się rzymskimi ulicami, patrzył na powstającą bazylikę św. Piotra, z którą łączyła go wyjątkowa więź. W środku znajduje się ogromna figura siedzącego na tronie świętego Piotra, który w widoczny sposób ma wysuniętą stopę. Ludzie jej dotykają, całują, jednak Kalasancjusz polecił swoim braciom, by pod wspominaną stopę umieścili swoje głowy na znak całkowego posłuszeństwa papieżowi.
Czy Założyciel pijarów widział bazylikę taką, jaką możemy widzieć dzisiaj? W większości zapewne tak. Jego oczom ukazywała się kopuła ukończonej w 1626 roku bazyliki, ze szczytu której można zobaczyć niesamowity krajobraz Rzymu. Może modlił się przed watykańską pietą lub kontemplował sztukę, która tak obficie jest obecna w świątyni?

Pielgrzym jest cały czas w drodze, dlatego nie zatrzymuje się w zachwycie w jednym miejscu, ale wędruje dalej, by poznawać, zadziwiać się dziełami, które mówią nam o miłości Boga do człowieka. Niewątpliwie należy do nich Scala Sancta, czyli święte schody liczące 28 stopni, po których miał być prowadzony Jezus Chrystus na sąd. Wejść po nich na szczyt na klęcząco – to kropelka wdzięczności człowieka w oceanie bezgranicznej miłości Boga. Potem pielgrzymi udali się do  bazyliki św. Jana na Lateranie – najstarszego kościoła Rzymu, który przez ponad 1000 lat był rezydencją następcy św. Piotra. Dlatego też nie bez przyczyny napis na jej fasadzie głosi: „Matką i Głową wszystkich kościołów Miasta i świata”. Choć mówimy tu o „materialnej” matce, to jednak jest jeszcze jedna MATKA, która nigdy nikomu nie odmówiła swojej pomocy… Posiada wiele tytułów, jednak ten jest najbardziej znany parafii św. Józefa Kalasancjusza za względu na nieustanną nowennę w każdą środę. Mówimy tu o Matce Bożej Nieustającej Pomocy, której oryginalną ikonę mogliśmy podziwiać w jej rzymskim sanktuarium. Jest jeszcze jedno ważne miejsce związane z Maryją, ale też z zakonem pijarów – to Bazylika Matki Bożej Większej (Matki Bożej Śnieżnej).

Wiele rzeczy pomijamy, bo nie chcemy Was obarczać zbyt dużym natłokiem informacji, ale jedna rzecz pozostaje w tym wszystkim niezmienna i bardzo ważna. Trzeba pokazywać miłość MATKOM:

– MATCE ziemskiej – trzeba ucałować jej stopę w geście szacunku za trud, jaki włożyła w wychowanie i miłość.

– MATCE niebieskiej, Maryi – trzeba położyć się pod jej stopę i dać jej pozwolić zniszczyć, to co złe i grzeszne.

– MATCE, jakim jest Kościół – trzeba podłożyć głowę pod Jej stopę w geście posłuszeństwa i wierności.