Nabożeństwo I Sobót Miesiąca (cz.1)

Na czym polega? Co w nim takiego innego? Formalnie nabożeństwo Pierwszych Sobót Miesiąca polega na tym aby przez pięć pierwszych, kolejnych sobót miesiąca przystąpić do spowiedzi, przyjąć Komunię Świętą, odmówić jedną cząstkę różańca i przeprowadzić 15 minutowe rozważanie na temat tajemnic różańcowych i to wszystko obowiązkowo w intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy. Jest to zatem nabożeństwo trudne i wymagające bo nie dopuszcza zakładania żadnej korzyści dla siebie. Pan Jezus jako dzieciątko podczas jednej z wizji pouczył wizjonerkę Łucję, że tym nabożeństwem mamy wyciągać kolce z serca Matki Bożej, które cierpi z tego powodu, że wiele dusz idzie przez swoje grzechy na wieczne potępienie czyli do piekła. Zauważmy, jeszcze raz, że Serce Maryi nie cierpi z żadnych egoistycznych powodów, nie cierpi przez to, że jest obrażane czy plugawione ale przez to, że nie może pewnej, dość dużej grupy ludzi ocalić przez wiecznym potępieniem. Korzyść z niego mają przede wszystkim ci którzy skazują się na potępienie. Z drugiej strony nabożeństwo to jest dla tych, którzy się go podejmują swoistą szkołą Matki Bożej podczas, którego wychowuje nas ona do podjęcia aktu heroicznej miłości do i za grzeszników. Jest to ta sama szkoła, w której kiedyś wychowała Pana Jezusa, której szczytem była męka i śmierć na Pana Jezusa krzyżu. Wymienione wcześniej 4 warunki (spowiedź, Komunia, różaniec i rozważanie) są absolutnym minimum a jego naturalną kontynuacją jest podejmowanie codziennych wyrzeczeń, pokuty i modlitwy w intencji wynagradzającej za grzechy i grzeszników. Do takiej postawy zachęcał również w Fatimie anioł poprzedzający objawienie się matki Bożej, ucząc aby się modlić za tych, którzy nie wierzą w Boga, nie ufają Mu, nie wielbią Go i nie kochają Go i w tej intencji odmawiać codziennie różaniec, podejmować rozmaite wyrzeczenia i ofiarować Bogu małe przykrości, które w codziennym życiu nas spotykają. Bardzo silnie zaakcentowana jest tu sprawiedliwość Boża, łaska i miłosierdzie. Warto by sobie tutaj uświadomić, że modlić się za kogoś znaczy dokładnie to samo co zrobić coś za kogoś, np. ugotować za kogoś obiad lub naprawić samochód. W ostatecznym rozrachunku robota jest zrobiona, nieważne przez kogo ale jest a wszyscy z tego mają wymierną korzyść choćby z tego powodu, że najedli się zamiast chodzić głodnym i szukać winnego. Człowiek praktykujący Nabożeństwo Pierwszych Sobót naśladuje zatem w ścisłym znaczeniu Pana Jezusa bo On umarł za nas wszystkich składając z siebie ofiarę Bogu abyśmy my mogli żyć.

Zachęcamy gorąco do podjęcia praktyki tego nabożeństwa i śledzenia naszej strony na której będziemy co miesiąc przybliżać związaną z nim tematykę.