TRENING DRUŻYNY SKRZATÓW – 30 STYCZNIA 2017

1… 2… 3… CALASANZ to My!!!

Rok temu rozpoczynaliśmy przygodę z Naszą Drużyną, teraz mogę powiedzieć, że osiągnęliśmy wszyscy pełny sukces. Pierwszy trening, na który przyjechało trzech chłopców, nie zapowiadał powodzenia, ale na każdym z kolejnych frekwencja rosła. Obecnie na treningach jest około dwadzieścioro dzieci.
W sezonie wiosenno-letnim ćwiczyliśmy na boisku przy ul. Mazowieckiej, w zimie trenujemy na sali gimnastycznej przy szkole w Słocinie. Jedno i drugie miejsce umożliwia nam w pełni prowadzenie zajęć i realizację celów szkolenia dzieci w wieku od 5 do 7 lat.
Głównym zadaniem każdego trenera jest zapewnienie dzieciom szerokiej gamy ćwiczeń ruchowych, które są realizowane podczas różnych zabaw, z pozoru bardzo prostych, ale w trakcie których dzieci wykonują wszystkie moje zadania, które sobie zaplanowałem. Na pierwszych treningach prowadziłem głównie ćwiczenia ruchowe ukierunkowane na motorykę i koordynację ruchową. Te dwie cechy są najważniejsze przy uprawianiu jakiegokolwiek sportu, jak i w normalnym życiu. Każdy trening kończyliśmy grą w piłkę nożną, która sprawiała dzieciom największą frajdę.
Obecnie treningi podzieliłem na trzy części: rozgrzewka, ćwiczenia koordynacyjno-ruchowe, które zawsze kończymy strzałem na bramkę, gra w piłkę nożną. Mogłem to zrobić, ponieważ wszystkie dzieci zrobiły bardzo duże postępy wychowawczo-sportowe, a bez tego ćwiczenia z piłką byłyby niemożliwe.
Treningi to nie tylko sport, ale także umiejętność rozwijania samodzielności, inteligencji, kreatywności, szybkiego myślenia i reakcji, nawiązywania przyjaźni, dostosowania się do bieżących sytuacji, pracy w grupie i cieszenia się ze zwycięstwa, ale także radzenia sobie z porażkami. Są to więc te wszystkie sytuacje, które w przyszłości spotkają naszych małych zawodników.
Nic tak nie cieszy, jak gra z rówieśnikami. Dlatego w grudniu 2016 r. zagraliśmy pierwszy mecz sparingowy z Akademią Piłkarską Ziomki Rzeszów. Muszę powiedzieć, że byłem bardzo dumny z moich zawodników, ponieważ grali jak równi z równym, i to z drużyną, która dłużej i częściej trenuje. Patrząc na naszych chłopców ręce same składały się do oklasków. A ja po tych meczach jeszcze bardzie uświadomiłem sobie, że to, co robimy ma sens i dla takich chwil warto poświęcać swój prywatny czas.
Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania Naszej Drużyny, dziękuję rodzicom za współpracę i za to, że – mimo pośpiechu i ciągłego braku czasu – przywożą swoje dzieci na zajęcia.
Jestem pewny, że rok 2017 przyniesie nam wszystkim jeszcze więcej radości i satysfakcji ze wspólnego celu jakim jest Nasza Drużyna.

Pozdrawiam!
Grzegorz Stęchły
Trener PKS CALASANZ